Umowa o pracę, zlecenie, o dzieło: trzy terminy wyjaśnione po ludzku
· · 4 min czytania
Dlaczego nazwa umowy ma znaczenie
Na kursie najczęściej słyszę pytanie: dlaczego w ogłoszeniu nikt nie pisze po prostu, ile zarobię i na jakich zasadach. W Polsce rodzaj umowy to nie formalność. Od tego, jak nazywa się dokument, zależy, czy pracodawca odprowadza za Państwa składki, czy przysługuje urlop, czy w razie choroby dostaną Państwo zasiłek i jak trudno będzie później wynająć mieszkanie.
Z mojej pracy z osobami z zagranicy wynika, że największy kłopot sprawia nie sam język prawniczy, ale przekonanie, że wszystkie umowy działają podobnie jak w kraju, z którego Państwo przyjeżdżają. Tak nie jest. Dlatego zanim podpiszą Państwo cokolwiek, warto znać trzy terminy, które wracają w prawie każdej rozmowie rekrutacyjnej.
- Umowa o pracę, umowa zlecenie i umowa o dzieło to trzy różne konstrukcje
- Nazwa w ogłoszeniu bywa myląca, liczy się treść dokumentu
Umowa o pracę: najpełniejsza ochrona
Umowa o pracę jest w Polsce uznawana za najbardziej stabilną formę zatrudnienia. Pracodawca wyznacza godziny, miejsce i zakres obowiązków, a w zamian odprowadza składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Przysługuje płatny urlop, zwolnienie lekarskie z wynagrodzeniem lub zasiłkiem oraz okres wypowiedzenia, którego nie można skrócić jednostronnie.
Umowa może być na okres próbny, na czas określony lub nieokreślony. Dla cudzoziemca ma jeszcze jeden praktyczny skutek: zaświadczenie o takim zatrudnieniu bywa łatwiej akceptowane przez właścicieli mieszkań, banki i urzędy. Warto jednak pamiętać, że każdy z tych rodzajów ma inne zasady rozwiązania, a okres próbny nie oznacza braku praw.
- Stała pensja, urlop i zwolnienie chorobowe
- Okres wypowiedzenia zależy od stażu i rodzaju umowy
Umowa zlecenie: więcej swobody, mniej gwarancji
Zlecenie dotyczy starannego działania, a nie stałego podporządkowania szefowi. Zleceniobiorca zwykle sam decyduje, kiedy wykona zadanie, choć w praktyce różnie to wygląda. Składki zależą od sytuacji: inaczej rozlicza się osobę, która ma już etat, studenta do określonego wieku i kogoś, dla kogo zlecenie jest jedynym źródłem dochodu.
Urlopu wypoczynkowego w takiej formie nie ma, a zwolnienie lekarskie daje prawo do zasiłku tylko wtedy, gdy opłacana jest dobrowolna lub obowiązkowa składka chorobowa. Dlatego przed podpisaniem radzę zapytać wprost, jakie składki zostaną opłacone i w jakiej wysokości, a odpowiedź poprosić o potwierdzenie na piśmie.
- Sprawdźcie Państwo, czy składka chorobowa jest opłacana
- Student i osoba z etatem rozliczają się inaczej
Umowa o dzieło: płaci się za efekt
Umowa o dzieło dotyczy konkretnego, policzalnego rezultatu: napisanego tekstu, przygotowanej grafiki, wykonanego tłumaczenia. Liczy się efekt, nie czas pracy, więc nie ma tu etatowych godzin ani nadzoru nad sposobem wykonania. Zwykle nie odprowadza się składek, co oznacza wyższą kwotę na rękę, ale też brak ochrony ubezpieczeniowej.
Jest to rozwiązanie z pozoru atrakcyjne, a w praktyce ryzykowne dla osoby, która pracuje regularnie i podlega poleceniom. W takiej sytuacji nazwa umowy może nie odpowiadać rzeczywistości, a skutki odczuwa się przy chorobie, ciąży albo staraniu o kredyt. Warto więc zadać sobie pytanie, czy naprawdę oddaję gotowy rezultat.
- Zwykle bez składek i bez płatnego urlopu
- Nie pasuje do stałej, codziennej pracy
Pytania, które warto zadać przed podpisem
Nie trzeba być prawnikiem, żeby zadać kilka rzeczowych pytań. Proszę zapytać, kto jest stroną umowy, jaka jest kwota brutto i netto, jakie składki zostaną opłacone, na jak długo umowa jest zawarta i jak można ją rozwiązać. Rzetelny pracodawca odpowie spokojnie, bez zniecierpliwienia.
Jeśli dokument jest tylko po polsku, mogą Państwo poprosić o czas na spokojne przeczytanie lub tłumaczenie kluczowych punktów. Na zajęciach ćwiczymy zwroty potrzebne w takiej rozmowie, żeby pytanie o składki nie brzmiało jak zarzut. Z moich obserwacji wynika, że osoby, które pytają wprost, są traktowane poważniej, a nie gorzej.
- Kwota brutto i netto, rodzaj składek, czas trwania
- Okres wypowiedzenia i zasady jego skrócenia
- Prośba o czas na przeczytanie umowy
Jesienią łatwo się pospieszyć
W tych tygodniach wiele osób zaczyna nowy semestr albo nową pracę i chce jak najszybciej mieć sprawy z głowy. To naturalne, ale właśnie wtedy podpisuje się dokumenty bez uważnej lektury. Jeden spokojny wieczór nad umową bywa tańszy niż kilka miesięcy poprawiania skutków pośpiechu.
Warto też pamiętać, że umowa pracy łączy się z innymi sprawami z pierwszych tygodni: numerem PESEL, kontem bankowym i adresem zameldowania. Im lepiej rozumiecie Państwo, co podpisujecie, tym łatwiej przejść przez kolejne formalności bez niemiłych niespodzianek. Nie ma tu głupich pytań, są tylko pytania zadane za późno.
Trzy nazwy umów to nie żargon dla wtajemniczonych, tylko trzy różne zestawy praw i obowiązków. Umowa o pracę daje najwięcej ochrony, zlecenie więcej swobody, a dzieło płaci za konkretny rezultat. Nazwa w ogłoszeniu nie zastąpi lektury dokumentu. Proszę pytać o składki, czas trwania i wypowiedzenie, a odpowiedzi brać na piśmie. Spokojna decyzja zwykle wychodzi lepiej niż szybka.